3 runda Samochodowych Mistrzostw Tychów

 

3 runda nagranie z zewnątrz

3 runda on-board

 

Mała relacja:

 

Wczoraj wystartowałem w trzeciej rundzie SMT na torze Fiata. Przed startem miałem całą masę obaw, zaczynając od Bogusia latającego z sonometrem, kończąc na bardzo mocnej konkurencji z kilkoma Suzuki Swiftami w naszej klasie.

Trasa składała się z czterech przejazdów około 2 kilometrowej próby, dwa razy jechało się próbę A przez hopę, a dwa razy krótszą trase B. Startowało się parami, co miały duży wpływ na szybki przebieg zawodów, za co brawa dla organizatorów.

Były to najszybsze zawody, w których brałem udział. Na jednej z prostych miałem średnio dokręcony 5 bieg, co przy mojej specyfikacji auta oznacza około 150 km/h. Do hamowanie do szykany z takiej prędkości może już robić wrażenie

Hopkę mimo obaw o pogięcie czegoś pod autem również opanowałem. Ustawioną przed nią szykane przechodziło się bez odjęcia, a na szczycie wyhamowywałem dokręcony trzeci bieg, a auto delikatnie wzbijało się w powietrze.

Piękna pogoda dawała tym razem popalić i to dosłownie. Żar lejący się z nieba plus ogrzewanie na full i zamknięte szyby na próbie sportowej robiły z samochodu saunę

Pierwszą pętlę po zweryfikowaniu czasów z konkurencją przejechałem bardzo dobrym tempem. Podczas drugiej nie udało się poprawić czasu, ale nie tylko nam.

Jak wspominałem zawody przebiegły bardzo sprawnie i od czternastej czekaliśmy na wyniki. Wiedziałem, że po czystej jeździe jest szansa na któryś stopień podium, ale nie spodziewałem się, że wygramy klasę ! Do tego wysokie 17 miejsce w generalce na prawie 70 startujących.

Jedna myśl na temat “3 runda Samochodowych Mistrzostw Tychów”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.